niedziela, 15 października 2017

#60 RPGowo



Całe szczęście, kości mojego bohatera nie zostały ostatecznie zmiażdżone przez macki potwora, bo mojemu towarzyszowi udało się przeprowadzić porządny atak prosto w jego oko. Jakoś tak ;-)

***

Powiem szczerze, zawsze chciałem sprawdzić się w papierowym RPGu, a z pomocą znajomych udało mi się ten pomysł wcielić w życie dwa lata temu. Ostatecznie, z tego co pamiętam, nie dokończyliśmy przygody ze względu na zbyt duże rozbieżności dotyczące wolnego czasu wszystkich graczy, ale - jakieś wyobrażenie i podstawy na temat systemu D&D w końcu załapałem. Od czasu tamtej sesji pomysł na pasek wisiał jako "do narysowania", ale sprawy potoczyły się inaczej i postanowiłem zabrać się wtedy za tworzenie "Organisty", w między czasie wypuszczając pasek #45. Swoją drogą, jakbyście chcieli zobaczyć pierwotny zarys tego paska, znajdziecie go pod tym adresem ;-)

Z tamtych sesji RPG również przypominam sobie jeszcze jedną sytuację w której udało mi się wyrzucić "krytyka", dzięki czemu za pomocą pogrzebacza do kominka zabiłem dwóch-trzech strażników :D W sumie to też mogłoby się nadawać na pasek, ale przy tworzeniu wersji bez lineartu jest trochę więcej zabawy, a powiem szczerze że chciałbym w tym roku coś jeszcze wam wrzucić na Pierwiastka ;-)

I na koniec informacja: czekam na potwierdzenie, czy komiks nad którym pracowałem na wakacjach będzie miał szansę ukazać się na papierze. Oczywiście, tak czy inaczej ukaże się on w wersji elektronicznej na blogu, jednak papier to papier i byłoby mi miło wiedzieć, że moja praca może się znaleźć u kogoś fizycznie na półce. Jak będzie coś wiadomo, będę o tym informował na Facebooku.

3majcie się!
michno

piątek, 1 września 2017

#59 Pierwotny problem graficzny


Uff, nie ma to jak wrócić po trzech miesiącach do Pierwiastka. Aż nawet zapomniałem, że kolejny pasek miał nie być na tematy związane z pracą, ale o swojej pomyłce zorientowałem się dopiero w momencie gdy tworzyłem tego posta. Cóż, następnym razem będzie w innych klimatach - obiecuję! ;-)

Przez czerwiec i lipiec w wolnym czasie tworzyłem plansze na Rzeszowską Akademię Komiksu - efekt (mam nadzieję) poznacie już niedługo na blogu! Prace powstałyby szybciej, gdyby nie fakt że w połowie kładzenia pierwszej warstwy lineartu na kolejnej stronie potrafiłem wpaść na taką zmianę w scenariuszu, że nie opłacało się kontynuować pełnego rysunku. Taka zabawa trwała do ostatniego tygodnia lipca, ale w końcu mam to za sobą.

Przez sierpień wolnego miałem teoretycznie więcej, ale na moje nieszczęście dorwałem w ręce Horizon: Zero Dawn. Do tego co prawie weekend - kolejne wesela i przymusowe słuchanie disco-polo - a nie mówić już o tym, że jak klient da czasem w kość, to po powrocie na mieszkanie nie chcę już nawet znowu otwierać Photoshopa. Ot, dorosłe życie pełną gębą.

Mam nadzieję, że zarówno wakacyjne upały jak i wichury was oszczędziły - na Podkarpaciu było w tym roku w miarę spokojne lato (no, nie licząc tych upałów). Całe szczęście, że już zaczyna się wrzesień i październik - moje ulubione miesiące w kalendarzu ;-)

3majcie się!
michno
Nowy pasek